Pierwsze wrażenia

Jak to zwykle na konferencjach bywa ;), niektóre wystąpienia były na wysokim poziomie – wskazywały oryginalne kierunki myślenia, prowokowały do stawiania pytań, inspirowały czy zaskakiwały,  inne… powiedzmy, że niekoniecznie pasowały do tego opisu ;)

Paulina notuje!

Paulina notuje :), fot. Adam Michalski

Co ciekawe, początkowo w trakcie konferencji wydawało mi się, że tych słabszych prezentacji jest nieco więcej i czułam lekkie niespełnienie (może to skutek uboczny niedziałającej klimatyzacji?). Szczególnie mając porównanie do Product Campu 2015, z którego wróciłam zadowolona kilka dni wcześniej.

Dopiero lecąc z powrotem do Warszawy, przechodząc przez kolejne notatki i układając sobie to wszystko w głowie, doszłam do wniosku, że moja pierwsza reakcja była przedwczesna i wyniosłam z tego wydarzenia znacznie więcej, niż mi się z początku wydawało :) Fajnie!

Prezentacje

Program konferencji był dość intensywny, na szczęście udało mi się zobaczyć wszystkie wystąpienia. Dziś opiszę kilka z nich:

  1. Lisa Welchman: Are We Architecting The Information Age?
  2. Umesh Pandya: Wayfindr – Travel For The Blind
  3. Stephen Wendel: Three Strategies For Behavior Change
  4. Josh Seiden: Building Innovation In Real Time
  5. Marissa Philips: Separating Anxiety: Taking Messenger Beyond Facebook
  6. Josh Clark: Magical UX & The internet Of Things

1. Lisa Welchman: Are We Architecting The Information Age?

Lisa Welchman: Are We Architecting The Information Age?, fot. Paulina Rzymska

Lisa Welchman: Are We Architecting The Information Age?, fot. Paulina Rzymska

Lisa Welchman, autorka książki Managing Chaos. Digital Governance By Design, w odważnej prezentacji otwierającej konferencję, zwróciła uwagę na konsekwencje życia w czasach, w których wartością szczególnie cenną jest informacja(Information Age), dostarczana we właściwym czasie, w odpowiedniej formie do odpowiednich odbiorców.

Jak mówi Lisa, we are fearless makers and knowledge workers. Jesteśmy nieustraszonymi twórcami, którzy ciągle coś tworzą i rozwijają, przetwarzają i rozpowszechniają informacje. Jednak czy jesteśmy do końca świadomi, jak wielka odpowiedzialność na nas spoczywa? Czy wiemy jak wygląda łańcuch dystrybucji informacji? Czy zdajemy sobie sprawę z tego, kto tymi informacjami obraca, w jaki sposób są one przekazywane, kto jest za nie odpowiedzialny? Czy dostrzegamy etyczną stronę tego nieskrępowanego przepływu danych?

Lisa postawiła kilka niełatwych pytań, a jej wystąpienie było inspirującym apelem do tego, abyśmy zawsze czuli odpowiedzialność za pracę, którą wykonujemy i dopełniali wszelkich starań, by robić to, co robimy zgodnie z naszą najlepszą wiedzą, najlepiej jak potrafimy. Wiem, że części uczestników prezentacja ta nie do końca przypadła do gustu, dla mnie jednak była ciekawym, dość krytycznym komentarzem do zjawiska Internet of Things.

2. Umesh Pandya: Wayfindr – Travel for the Blind

Umesh Pandya z ustwo (wy też gracie w Monument Valley? :) przedstawił case study projektu, który zrobił na mnie dość spore wrażenie – interfejsu głosowego Wayfindr, pozwalającego osobom niewidomym poruszać się samodzielnie po mieście za pomocą komunikacji miejskiej. System, który powstał z inicjatywy Royal London Society for the Blind’s (RLSB) Youth Forum i ustwo, zakłada wykorzystanie smartfona wyposażonego w Bluetooth Low Energy (BLE) i beaconów z Estimote :)

Projekt rozpoczął się od wywiadów z osobami niewidomymi i słabo widzącymi, potencjalnymi użytkownikami usługi, celem poznania ich potrzeb, oczekiwań i ograniczeń, z jakimi się spotykają na co dzień. W ten sposób zespół projektowy zdobył praktyczną wiedzę, przydatną przy budowania interfejsu – okazało się na przykład, że komunikowanie dystansu za pomocą metrów jest dla osób niewidomych bardzo mylące, chodzenie po przekątnej to dość trudne zadanie, a słowa i ich znaczenia, mogą być różnie rozumiane i potrzeba tu dużej precyzji.

Wykorzystanie badań w tym projekcie było bardzo ważne, by dobrze poznać specyfikę grupy, o której przeciętny projektant UX raczej niewiele wie. Dobrze pamiętam, jak otwierające oczy były badania interfejsów dotykowych z osobami niewidomymi, które realizowaliśmy w La Wonderlab jakiś czas temu.

Następnym krokiem przy tworzeniu Wayfindra było zbudowanie prototypu specjalnych okularów, które ograniczały dopływ światła, co pozwalało projektantom  poczuć się jak osoby niewidome i słabo widzące.  I testować interfejs bezpośrednio na ulicy! Ta postawa projektantów – empatia i chęć jak najlepszego zrozumienia potrzeb odbiorcy, bardzo mi zaimponowała :) Po kolejnej iteracji projektu przyszła pora na testy z realnymi użytkownikami, w tym z osobami, które korzystają z pomocy psów przewodników :)

W efekcie badań zespół zebrał kilka praktycznych wskazówek do dalszego ulepszenia interfejsu. Przede wszystkim okazało się, że najlepiej sprawdzają się krótkie i precyzyjne komunikaty, intuicja i bodźce zewnętrzne są dobrym uzupełnieniem nawigacji w smartfonie, a sygnały dźwiękowe przekazywane przez aplikację są bardzo pomocne, szczególnie w głośnym otoczeniu. Ostatecznie powstało kilka iteracji interfejsu, a obecnie trwają rozmowy z partnerami o wypuszczeniu trialu.

3. Stephen Wendel: Three Strategies For Behavior Change

Stephen Wendel to behawiorysta, autor książki Designing For Behavior Change. Jego wystąpienie o uwarunkowaniach ludzkich zachowań zainspirowało mnie do tego stopnia, że następnego dnia wybrałam się na jego warsztaty. Jak się okazało, podobny pomysł miało 40 innych osób, ale… było warto :)

Wracając do prezentacji… Główna teza Stephena wyraża się w stwierdzeniu, że chociaż wszyscy jesteśmy niepowtarzalni i wyjątkowi, nasze umysły podlegają podobnym procesom, kiedy podejmujemy jakieś działania. Jako projektanci tworzymy produkty, które wpływają na ludzie zachowania – niekiedy te zachowania wzmacniają (np. odwołując się do nawyków), innym razem zmieniają (np. starając się formułować nowe zachowania).

Projektując, niejednokrotnie odwołujemy się do sfery racjonalnej, przypisując ludziom racjonalne wybory i zachowania, tymczasem w codziennym życiu nie zawsze tak to działa… ;) W końcu jesteśmy ograniczonymi istotami – czasami chcielibyśmy podjąć jakąś akcję, od uprawiania sportu po porządkowanie skrzynki mailowej, ale z różnych powodów nie jesteśmy w stanie.

Stephen wskazuje na 6 elementów wpływających na ludzkie zachowanie, które nazywa CREATE funnel. Są to:

CREATE funnel

CREATE funnel – Stephen Wendel

  1. Cue – Co jest dla mnie sygnałem do działania? Co sprawi, że jakaś myśl zaszczepi mi się w głowie? Może  to być np. powiadomienie w telefonie albo obejrzana reklama.
  2. Reaction – Jaka jest moja reakcja na ten bodziec? Czy ucieszę się na samą myśl czy może przyjmę to z niechęcią?
  3. Evaluation – Czy mogę ocenić korzyści i koszty działania? Jednym słowem: czy opłaca mi się wykonać jakieś działanie czy np. mogę w tym czasie zrobić coś innego, bardziej wartościowego?
  4. Ability – Czy posiadam zdolność do działania? Czy wiem, co zrobić? Czy jestem pewny/a swoich sił i możliwości?
  5. Timing – Czy jest potrzeba nagłej, szybkiej reakcji? Czy może mam coś ważniejszego do zrobienia?
  6. Experience – Jakie są moje dotychczasowe doświadczenia?

Żeby wywołać jakieś zachowanie, zauważa Stephen, powinniśmy zadbać o poszczególne komponenty schematu CREATE, ale także usunąć potencjalne dystraktory zniwelować napięcia. Z czasem zachowanie, które wywołamy może przerodzić się w nawyk, ale jak wiemy, wymaga to czasu… Musimy projektować działania, które później przerodzą się w nawyki. Oczywiście możemy też oszukiwać, wskazując drogi na skróty, ale w ten sposób raczej trudno nam będzie skłonić ludzi, by pokochali nasze produkty i zbudować długofalowe zaanagażowanie. Proste, prawda? ;)

4. Josh Seiden: Building Innovation In Real Time

Josh Seiden: Building Innovation In Real Time, fot. Paulina Rzymska

Josh Seiden: Building Innovation In Real Time, fot. Paulina Rzymska

Josh Seiden znany jest w Polsce przede wszystkim jako współautor głośnej książki Lean UX. Jego prezentacja, rozwijająca tezy z książki, okazała się jedną z bardziej energetyzujących podczas całej konferencji.

Josh przedstawił case study projektu dla fundacji Taproot Plus, umożliwiającej wolontariuszom dołączanie do rozmaitych akcji charytatywnych. Dotychczas fundacja z powodzeniem funkcjonowała offline, ale dla większej efektywności działania postanowiła zbudować swą obecność w internecie.

Josh z zespołem przekonali klienta, by jak najszybciej wypuścić działający serwis w okrojonej wersji, zebrać feedback i dopiero wtedy rozwijać serwis. Ostatecznie w ramach MVP powstała strona internetowa składająca się z dosłownie dwóch podstron (lista akcji i strona pojedynczej akcji). Każde kliknięcie call-to-action przesyłało dane do community managera, co pozwoliło monitorować zaangażowanie i zbierać informacje zwrotne.

Bazując na tym przykładzie Josh przypomniał, że wciąż przywiązujemy zbyt dużo uwagi do funkcjonalności i dokumentacji. Forget features. Deliver outcomes, not deliverables. Zapominamy, że nie budujemy systemów będących sumą funkcjonalności, ale przede wszystkim projektujemy konwersacje, komunikując ludzi między sobą oraz łącząc ich z markami (connecting people to people and people to brands).

Projektowanie jest ciągłym procesem, w którym powinniśmy skupić się przede wszystkim na stworzeniu wartości dodanej dla odbiorców i dla naszego klienta. Musimy budować zaangażowanie, zadbać o to, by ludzie mogli efektywnie komunikować się za pomocą naszego interfejsu. I stale mieć na uwadze to, by wszystko, co dostarczamy przedstawiało wartość, za którą na końcu płaci nam klient.

5. Marrisa Phillips: Separating Anxiety: Taking Messenger Beyond Facebook

Kiedy Facebook wypuścił Messengera w 2011 roku, początkowo okazało się, że komunikator jest dość pozytywnie odbierany, ale… stosunkowo niewiele osób z niego korzysta, bądź jest świadomych jego istnienia. W końcu podobne funkcje realizowała już podstawowa aplikacja Facebooka, a interfejsy obu usług były analogiczne.

FaceBook Messenger 2011

Aplikacja Facebook Messenger w 2011 roku – źródło: MacTrast.com

W 2014 roku podjęto decyzję o przebudowie Messengera - wyłonieniu go jako niezależnego bytu, wyposażonego w funkcję czata, a to z kolei wiązało się z wyłączeniem czatowania w podstawowej aplikacji FB… Pamiętam, że decyzja ta wzbudziła wiele kontrowersji, a nawet protestów wzburzonych użytkowników. Byłam bardzo ciekawa, w jaki sposób Marrisa Phillips, Content Strategy Manager w Facebooku, opowie o tym projekcie. Szczególnie, że sama należę do wiernych użytkowników tej usługi :)

Zespół projektowy, od samego początku zdawał sobie sprawę, że użytkownicy, przyzwyczajeni do używania komunikatora w głównej aplikacji Facebookowej, mogą być dość niechętni planowanym zmianom…  Ze względu na wagę projektu, przygotowania do tej rewolucji trwały niemal rok. Opracowano szereg komunikatów, wyświetlanych m.in. bezpośrednio w aplikacjach, informujących użytkowników, co się wkrótce wydarzy oraz jakie wynikają z tego korzyści i konsekwencje. Proces przejścia podzielono też na etapy, by ograniczyć potencjalny szok.

Facebook Messenger

Facebook Messenger – komunikaty wyjaśniające

Pomimo wielu starań, by zmiany były jak najmniej bolesne, pojawiło się wiele negatywnych reakcji i plotek  odnośnie zmian w Messengerze, część użytkowników zaczęła grozić rezygnacją z korzystania z Facebooka, fala krytyki przetoczyła się także przez media, a zespół PRowy pracował ze zdwojoną siłą nad prostowaniem nieścisłości.

Jak zauważyła Marissa, zespół przekonał się, że czasem im więcej słów, tym lepiej, szczególnie, gdy dokonuje się ważnych, kontrowersyjnych zmian. W pewnym momencie nad projektem pracowało 5 strategów kontentowych (!), tworzących różne warianty komunikatów, odpowiadających na wątpliwości odbiorców. Ważnym krokiem było także rozpoczęcie dialogu z użytkownikami, umożliwienie im przekazania feedbacku. Ostatecznie Facebookowi udało się przekonać użytkowników do Messengera i dziś korzysta z niego ponad 16 milionów użytkowników.

6. Josh Clark: Magical UX & The Internet Of Things

Dla mnie (i nie tylko dla mnie) była to najlepsza, najbardziej inspirująca prezentacja podczas całej konferencji. Josh rozłożył na czynniki pierwsze zjawisko Internet of Things, odnajdując w nim sporo magicznych właściwości, ale równocześnie bardzo celnie podsumował poszczególne wystąpienia.

Punktem wyjścia prezentacji Josha były słowa Arthura C. Clarke’a: Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic. Dzisiejsza technologia umożliwia nam tworzenie produktów o wręcz magicznych właściwościach, jednak obietnica magii nie zawsze jest dotrzymywana.

Czasami po prostu nie potrafimy wyjść poza ograniczenia naszej wyobraźni. Nie umiemy wyobrazić sobie, że coś jest możliwe bądź nie wiemy, jak wykorzystać techniczne możliwości, które już istnieją, w innym kontekście. Nikt nie chciałby nosić na sobie komputera, a jednak mamy smartwatche. Przywykliśmy do myślenia o interakcjach w kontekście klawiatury, tymczasem interakcje przeniknęły do fizycznego świata wokół nas. Świat jest jednym wielkim interfejsem :)

Josh zachęca, abyśmy projektowali for the things essential thingness. Nikt nie pragnie zautomatyzowanego domu, ale domu, który będzie pomocny. Nie chodzi o to, by włożyć technologię wszędzie, gdzie to możliwe.

Potrzebujemy technologii, która będzie przede wszystkim przydatna. Internet of things is not about the thing. It is about the interaction of humans and things. It should be about amplifying our humanity. Let’s design for human connection. Nic dodać, nic ująć :)

Podsumowanie

Paulina na UXLX 2015

Paulina na UXLX 2015, fot. Adam Michalski

Jeśli zastanawiacie się, czy warto było wybrać się na UX LX 2015moim zdaniem tak :) Tak jak pisałam wyżej, część prezentacji zrobiła na mnie spore wrażenie i na pewno jeszcze będę do nich wracać. Szczególnie cenne wydały mi się warsztaty, które pozwoliły na ugruntowanie i pogłębienie wiedzy, choć trzeba przyznać, że komfort warsztatowania z 40 innymi osobami jest dość dyskusyjny… Przy okazji: jeśli znajdę chwilę, postaram się jeszcze opisać dzień warsztatowy w osobnym poście.

Cieszę się, że mogłam nawiązać kilka nowych UXowych znajomości i zebrać ciekawe insighty od osób pracujących w innego rodzaju warunkach i organizacjach… dobrze jest złapać inną perspektywę :)

Kolejna refleksja po UX LX 2015 jest taka, że naprawdę nie mamy się czego wstydzić z naszymi polskimi konferencjami, zarówno pod względem merytorycznym, jak i organizacyjnym. W tym roku co prawda ominął mnie UX Poland, ale Product Camp, czy wcześniej cały sezon World Usability Day pokazały, że jest dobrze!