Zbierając materiały do raportu, Iga Mościchowska porosiła mnie o odpowiedź na kilka pytań. Fragmenty zostały wykorzystane w raporcie, a poniżej moje pełne wypowiedzi.

UXbite: Jak zaczęła się Twoja przygoda z projektowaniem  interakcji?

Ja: Studiowałam Społeczną Psychologię Informatyki i Komunikacji (SPIK)i jak każdy student przez pierwsze lata zupełnie nie miałam pomysłu co mogłabym robić po studiach. Na szczęście wszystko zmieniło się kiedy na trzecim roku poszłam na fakultet Projektowanie interakcji. Na zajęciach mieliśmy przygotować projekt przedmiotu, który realizuje jakąś potrzebę, do tej pory nie zaspokojoną, i daje dobry experience. Zaczynaliśmy od ogólnej wizji, przez persony, scenariusze aż do prototypu – wszystko za Alanem Cooperem i jego Wariaci rządzą domem wariatów. Od razu poczułam, że to właśnie to chciałabym robić zawodowo :)

Poszłam na specjalizację Interakcja człowiek-komputer i na kółko naukowe SPIK, gdzie poznałam Wojtka Kuśmierka i Huberta Anyżewskiego. Gdy w 2006 zakładali UseLab, zaprosili mnie i dwóch innych kolegów do współpracy.

Dokładnie pamiętam nasze początki. Zaczynaliśmy projektować nowy serwis dla Polskiej Organizacji Turystycznej w mieszkaniu babci Wiesława, bo biuro było jeszcze w trakcie organizacji. Całe ściany mieliśmy wyklejone a podłogi wyściełane kartkami zamazanymi wstępnymi schematami, strukturą, makietami podstron i innymi „rysunkami”.

Potem przyszły pierwsze projekty badawcze i poczułam, że testowanie serwisów z użytkownikami jest moją największą pasją :)

Komu Twoim zdaniem jest łatwiej w „branży użyteczności” – ścisłowcom czy humanistom?

Trudno jest mi w ogóle oddzielić jednych od drugich. Osobiście zawsze uważałam się za umysł ścisły, a ostatecznie poszłam studiować psychologię. Czuję, że często myślę analitycznie, ale spojrzenie na świat i wrażliwość mam humanisty :)

A na poważnie. W pierwszym odruchu stawiałabym, że humanistom będzie łatwiej. Takie kierunki studiów jak psychologia, socjologia, marketing, filozofia czy historia sztuki uczą o człowieku – jego zachowaniu, wrażliwości, złożoności, o stosunkach międzyludzkich i wpływach społecznych. Tak ukierunkowany sposób myślenia bardzo kierunkuje pracę na początkowych fazach projektu – opracowując koncepcję serwisu, rysując makiety lo-fi z pamięcią o potrzebach końcowego użytkownika, przeprowadzając badania z użytkownikami i analizując ich zachowania.

Nie oznacza to jednak, że osoby o umysłach bardziej ścisłych mają gorzej. Ich wysoce rozwinięta zdolność analitycznego myślenia czy dokonywania złożonych operacji na obiektach, doskonale sprawdzi się na późniejszych etapach projektu – przy tworzeniu struktury dużego serwisu, przy szczegółowym projektowaniu prototypów hi-fi gdy trzeba myśleć o pikselach, siatce oraz przewidzieć wiele możliwych stanów interfejsu, przy pisaniu dokumentacji funkcjonalnej.

Także i ścisłe i humanistyczne cechy umysłu są istotne w codziennej pracy architekta informacji. Najważniejsze w takim razie jest nie zapominanie o tych cechach, które są w nas słabsze :)

Jaki kierunek studiów Twoim zdaniem będzie najbardziej korzystny dla młodych ludzi, którzy chcą rozpocząć karierę w UX?

Większość osób z branży, które znam, to psychologowie lub socjolodzy. Pojedyncze osoby ukończyły marketing lub informatykę.

Jeśli ktoś stoi przed wyborem kierunku studiów z myślą „chcę w przyszłości zostać architektem informacji”, stawiałabym na psychologię, socjologię lub marketing. Niewątpliwym plusem takich studiów jest ukierunkowanie myślenia na czynniki wpływające na zachowanie człowieka oraz znajomość metod badawczych i analizy danych statystycznych.

Jako absolwentka SPIK (teraz Psychologia Nowych Technologii) na SWPS, uważam, że to strzał w dziesiątkę. Kierunek kształci psychologa społecznego z jednoczesnym ukierunkowaniem na sztukę i nowe technologie. SPIK daje możliwość ukończenia specjalizacji HCI (Human-Computer Interaction), gdzie pojawiają się zajęcia między innymi z badań użyteczności, architektury informacji czy procesu projektowania UCD.

Z czystym sumieniem mogę również polecić studia podyplomowe Architektura informacji i badania użyteczności nowych technologii na SWPS. Nauczać będą tam na pewno czołowi praktycy z branży.

Jakich cech charakteru szukasz/szukałbyś u kandydatów na stanowisko Junior Interaction Designer?

Mój wymarzony Junior Interaction Designer cechowałby się:

  • Zaradnością, zapałem do poznawania nowych rzeczy i poszukiwania inspiracji – również rozumiane jako umiejętność dobrego korzystania z Google :)
  • Komunikatywnością, jako otwartością na zadawanie pytań i informowanie innych o swoich pomysłach
  • Zdolnością krytycznego spojrzenia na własny projekt, wejścia w skórę końcowego użytkownika
  • Żywym zainteresowaniem dziedziną UX, chłonięciem nowej wiedzy i doświadczeń
  • Intuicją projektanta ;) – wyczuciem czy koncepcja serwisu jest dostosowana do celów biznesowych i potrzeb użytkowników

A poza cechami charakteru ważna jest jeszcze:

  • Podstawowa wiedza z zakresu architektury informacji, projektowania interakcji i badań użyteczności – czytanie książek i blogów tematycznych
  • Obsługa programów do projektowania (Axure, Visio, Omnigraffle)

Interaction Designer powinien dodatkowo rozwinąć w sobie:

  • Kreatywność , otwartość na niesztampowe rozwiązania projektowe
  • Efektywną pracę zespołową
  • Zrozumiałe i obrazowe przekazywanie swoich koncepcji
  • Zdolność pracy w sytuacjach stresowych, pod presją czasową
  • Zdolność zagłuszania perfekcjonizmu, czyli dążenia do dopracowywania szczegółów, gdy liczy się opracowywanie ogólnych koncepcji czy wstępnych szkiców

Jak zachęciłbyś młodych ludzi do zainteresowania się tematyką user experience?

Świat zmienia się bardzo dynamicznie odkąd Internet zagościł w naszym codziennym życiu. Nasze dzieci wychowują się już w zupełnie innym świecie niż my – Internet jest dla nich czymś naturalnym, a konto na Facebooku czy Naszej Klasie ma pewnie co drugi 6 latek.

Z drugiej strony Internet i urządzenia, na których można z niego korzystać coraz prężniej się rozwijają, przez co z kolei użytkownicy są coraz bardziej wymagający.

Niestety większość serwisów internetowych nie jest na to przygotowana i nie nadąża za rozwojem człowieka i technologii. Aby temu sprostać, potrzebni są specjaliści posiadający tą wiedzę i potrafiący uwzględnić ją przy projektowaniu nowych interfejsów serwisów czy urządzeń.

Poza tym, praca projektanta czy badacza użyteczności jest pełna wyzwań i nowości – każdy projekt jest inny, przy każdym projekcie uczymy się czegoś nowego i poznajemy wielu ciekawych ludzi.

Credits: photo by World of Oddy